Koniczynka, leśne skrzaty i kolejka (po) Guinnessa

Dzień Świętego Patryka, czyli wielkie irlandzkie świętowanie było w moich planach od dłuższego czasu, cieszyłam się bardzo że będę miała okazję zobaczyć zieloną paradę przy Trafalgar Square (choć wiadomo, że jeszcze fajniej byłoby być na miejscu, w Irlandii…). No niestety, zamiast świętowania, picia i zabawy wczoraj wyglądałam tak:

8

Na Trafalgar dotarłam zdecydowanie za późno i na dodatek zmęczona sobotnim wieczorem 😉 Na paradę spóźniłam się dobrze ponad godzinę, więc widziałam resztki resztek, którymi za chwilę podzielę się przy pomocy zdjęć 🙂 Ale to wszystko jest trochę nieistotne. Bo Dzień Świętego Patryka to COŚ FANTASTYCZNEGO! Atmosfera była wspaniała! Było zielono, śpiewająco, tańcząco. Były kolejne kolejki Guinnessa, a jakże!  Były koniczynki, leśne skrzaty, stepowanie. Klimat był naprawdę niesamowity – totalny luzik…
Tak fajne było to świętowanie po irlandzku, że grupa Szkotów pozazdrościła im zabawy i zaczęła szkocką muzykę odgrywać, ale nie! Szkotów dzisiaj nie będzie…

 

Dzisiaj świętuje IRLANDIA 🙂

Happy St. Patrick’s Day!

Dzień Świętego Patryka

Dzień Świętego Patryka

Dzień Świętego Patryka

Dzień Świętego Patryka

Dzień Świętego Patryka

Dzień Świętego Patryka

Dzień Świętego Patryka

Dzień Świętego Patryka

Dzień Świętego Patryka

Dzień Świętego Patryka

Dzień Świętego Patryka

Dzień Świętego Patryka

Komentarze
10 Responses to “Koniczynka, leśne skrzaty i kolejka (po) Guinnessa”
  1. Ajka pisze:

    Ale macie słooooońce! Jejku jak ja zazdroszczę tego Londynu!!!

  2. Aga pisze:

    I znów tak paskudnie fotogeniczni

  3. Aga pisze:

    🙂
    Ps. Czułki są the best 😀

  4. Marta pisze:

    Po zdjęciach zdecydowanie widać, że Irlandczycy potrafią się bawić. 🙂 Super, że mogliście zobaczyć to na żywo – nawet jeśli były to tylko resztki 😉

  5. Super że pogoda Wam się udała! Jedyne czego mi brakuje z Londynu to właśnie takich wydarzeń 😉 W mojej wsi jakaś hinduska procesja sie szykuje, ale wątpię że to coś ciekawego będzie!

Dodaj komentarz