Moje 7 cudów

Nie samą Anglią człowiek żyje, a świat przecież nie kończy się w Londynie! Zabieram Was więc na wycieczkę niemalże dookoła świata. 7 miejsc, które zobaczyłam i które przy każdym wspomnieniu wywołują uśmiech lub silne pragnienie spakowania plecaka i wyruszenia w świat. Miejsce pierwsze od ponad pięciu lat pozostaje niezmienne i cały czas zastanawiam się czy zobaczę coś piękniejszego i bardziej zachwycającego w moim życiu. Kolejne sześć pozycji – tu kolejność jest zupełnie przypadkowa. W zależności od dnia, miesiąca, humoru, pogody kolejność może ulec zmianie. Ale jednak niezmiennie cały czas moje siedem cudów świata wygląda właśnie tak:

WODOSPADY IGUAZU – niekwestionowane miejsce pierwsze

Cud natury tak cudny, że ciężko uwierzyć że prawdziwy! W czasie moich podróży wiele razy pytano mnie co w życiu widziałam najpiękniejszego? Odpowiedź mogła być tylko jedna – Iguazu. Niekończący się spektakl natury stojący na najwyższym, światowym poziomie 😉 Jest tam takie miejsce gdzie stoisz a Twoje oczy widzą tylko wodospady – tony wody przelewające się bez końca. Wszędzie. Gdzie nie spojrzysz, widzisz siłę i piękno. Samo wspomnienie Iguazu wydaje się być lekko nierealne – bo to nie jest jeden wielki wodospad, to są dziesiątki wodospadów – wielkich, małych i dużych. To miejsce jest warte wydania każdych pieniędzy!

wo2

wo1

wo4

wo3

wo6

wo5

wo7

BUENOS AIRES

Miasto pięknych ludzi, pięknej architektury, pięknego tańca. Miasto z duszą i pyszną kawą – co też jest bardzo ważne! Na San Telmo mogłabym siedzieć bez końca i patrzeć jak ci mniej i ci bardziej profesjonalni tańczą tango. Ach!

ba5

ba1

ba4

ba3

ba2

HONG KONG

A dokładniej to niesamowite i absolutnie nierealne wrażenie, które dopada mnie za każdym razem kiedy spaceruję wokół wieżowców. Pomysł zbudowania wyspy drapaczy chmur i zrealizowanie go, jest z pewnością cudem! Cudem świata co prawda nie są te dzikie tłumy na ulicach HK, ale energia miasta, jego położenie i architektura rekompensują pewne niedogodności 😉

358

373

360

364

369

DROGA ŚMIERCI

Boliwia. Rower. La Paz. Coroico. Kilka godzin rowerowej przejażdżki z góry na dół – dosłownie i w przenośni. Na początku w szalikach, czapkach i kurtkach, ale z każdym pokonywanym kilometrem robi się coraz cieplej. Od samego początku do końca trasy widoki są obłędne. Czasem przerażające, choć zawsze zachwycające. Z pewnością wycieczka dla lubiących mocne wrażenia, ale dla tych o słabszych nerwach (to ja, to ja!) jest opcja zjazdu busikiem. Opcja ta może nie daje satysfakcji pokonania Drogi Śmierci własnymi siłami, ale daje możliwość zabicia wszystkich baterii w każdym aparacie fotograficznym jaki masz przy sobie 😉

de4

de5

de1

de2

de3

HAGA KUSTEN

Bajeczne połączenie nordyckiego światła z dzikim światem. Do tego kubek herbaty, pajda chleba i czujesz, że zamieniłeś świat na taki ładniejszy, spokojniejszy i milszy. Za każdym razem kiedy wspominam Haga Kusten przypominam sobie obrazy. Słowa są zbędne 🙂

6

8

5

15

4

ISLA DEL SOL (JEZIORO TITICACA)

Magiczna Wyspa Słońca na Jeziorze Titicaca, czyli Boliwia po raz kolejny. Wyspa położona na niemal 4000 m.n.p.m. zdaje się być miejscem gdzie czas nie istnieje. Zamieszkuje ją około 2000 osób, które – moim zdaniem – mieszkają w jednym z najpiękniejszych miejsc na świecie. Isla Del Sol to mała wyspa, którą można przejść w zaledwie kilka godzin niespiesznego spaceru. A widoki? Sami zobaczcie – słońce, turkus wody, łańcuchy górskie w oddali, trochę zieleni, trochę kamieni… Niesamowite!

sol-(5)

sol-(1)

sol-(3)

sol-(2)

sol-(4)
Kiedy patrzę na moje 7 cudów dochodzę do wniosku, że motywem przewodnim są chmury 🙂 I zdecydowanie króluje Ameryka Południowa! A na koniec przyznam się, że z niecierpliwością czekam na Wasze TOP7 na świecie! Piszcie w komentarzach, które miejsce Was zaczarowały?

Komentarze
13 Responses to “Moje 7 cudów”
  1. Travellerka pisze:

    Piękne miejsca, zdjęcia i wspomnienia! Osobiście nie dotarłam jeszcze w tak odległe zakątki świata, ale z pewnością mogłabym stworzyć listę moich troszkę bliższych 7 cudów. Bez zbędnego zastanawiania się wygląda to tak:
    1. Kapadocja
    2. Pamukkale
    3. Jeziorko Charco de los Clicos na Lanzarote
    4. Rafa Koralowa w Egipcie
    5. Park Narodowy Jezior Plitwickich w Chorwacji
    6. Parque Natural Dunas de Corralejo na Fuerteventurze
    7. Skalne Miasto w Czechach

    Pozdrawiam gorąco 🙂

    • pola pola pisze:

      Piękna lista! W żadnym z tych miejsc nie byłam, więc posiłkowałam się Google… Pamukkale i Chorwacja skradły moje serce od razu 🙂 Wielkie WOW!

  2. Travellerka pisze:

    Dziękuję, staram się po kolei spełniać swoje podróżnicze marzenia. Tak odległe kierunki jak np. obie Ameryki muszą jeszcze momencik poczekać 😉 Pozdrawiam i gratuluję tylu wspaniałych podróży!

  3. Angie pisze:

    Wspaniałe miejsca, a pomyśleć, że takich miejsc jest na świecie miliony; )

  4. Aga pisze:

    Superowa lista, jedna pozycja z podanych przeze mnie zobaczona – to chyba nie tak źle 😉
    Ale dałaś ostro do myślenia co do mojego TOP7… i pewnie również zależnie od dnia, nastroju, pogody i stopnia wnerwienia 😀 lista będzie się zmieniać… ale napewno łapią się:

    Wyspa Comino
    Hong Kong
    Szanghaj lub Pekin (albo najlepiej Chiny całościowo 😉 )
    Półwysep Samana
    Barcelona
    Monako
    Wyspa Santorini

    Pozdrowienia z Amsterdamu – który na listę się nie łapie 🙂

  5. Paulina pisze:

    Świetny i inspirujący post! No i nie ma co- pozazdrościć tylko, że byłaś w tylu pięknych miejscach 🙂

    Co do tej Drogi Śmierci- jak zobaczyłam zdjęcie busika na wąskiej i mokrej (więc pewnie śliskiej) drodze, a zaraz obok przepaść, to zamarłam!

  6. San Diego pisze:

    Pretty! This was a really wonderful post.
    Many thanks for providing these details.

  7. Marta pisze:

    Fajnie, że na Twojej liście znalazły się tak różnorodne miejsca – pewnie dlatego, że masz z czego wybierać 🙂
    Ja bym była pewnie bardziej monotematyczna czyli poza Hawajami czy Nową Zalandią byłyby głównie europejskie miejsca, ale norweskie fiordy pewnie znalazłyby się na jednym z pierwszych miejsc 😉

  8. Ola Wilczek pisze:

    Mam nadzieję, że kiedyś będzie mi dane zobaczyć wodospady Iguazu – same zdjęcia zapierają dech 🙂

  9. Paulina pisze:

    Tofu, gdzie się podziewasz?! Tęsknimy!!!

  10. Patrycja pisze:

    Trafiłam na ten blog przez przypadek, ale jestem zachwycona! Super tematyka, wspaniała realizacja, piękne zdjęcia, ciekawe posty. Podróże i kulinaria w jednym, czyli to co najprzyjemniejsze. Będę tutaj często zaglądać. Pozdrawiam i zapraszam do mnie:
    http://pat-radoscgotowania.blogspot.com

  11. Magda pisze:

    Ej, dziewczyno wracaj, bo tu za cicho!

Dodaj komentarz